Wyszukiwanie zaawansowane
Kronika
do poprzedniego artykułudo końca stronydo strony głównejpowrót do spisu treścido następnego artykułu
1956-12-31 | Warszawa | Dyzma Zawadzki
Rok 1956

Kronika Wojtka Bogusławskiego wznawia opis dziejów Szesnastki od roku 1957. Jednak to w roku poprzednim miały miejsce naprawdę ważkie wydarzenia w historii Drużyny. Wszystko zaczęło się po czerwcu 1956 roku, gdy zadeklarowano powrót do tradycyjnych mundurów i nazewnictwa, a także reaktywowanie Związku Harcerstwa Polskiego. Kilka miesięcy później, jesienią 1956 roku w warszawskim Domu Architekta przy ul. Senatorskiej odbyło się spotkanie, według Kazimierza Koźniewskiego stawiło się na nim ponad 120 Zawiszaków, pod honorowym przewodnictwem Zygmunta Wierzbowskiego. Byli tam również Zbigniew Klarner, Zygmunt Łada, Stefan Jedliński, Andrzej Pfeffer, Andrzej Zieliński, słowem kwiat przedwojennych harcerzy Szesnastki. Spotkanie zakończyło się jednomyślnie popartym podsumowaniem Zyga, które Koza przytacza w swojej Gawędzie o Szesnastce Zawiszy Czarnego: "w istniejącej sytuacji odradzania się Związku Harcerstwa Polskiego należy dążyć wszystkimi siłami do restytuowania Szesnastki, jeżeli można przy szkole dziąłającej w gmachu dawnego gimnazjum im. Staszica przy Polnej, jeżeli nie - w jakiejś innej".

 

Niemal jednocześnie, w kawiarni "Bombonierka" przy Rynku Nowego Miasta spotkała się inna grupa przyjaciół z Szesnastki. Koza przytacza wśród nich takie nazwiska: Włodzimierz Dusiewicz, Jan Karczewski, Andrzej Pawłowski, Edward Salwerowicz, Tadeusz Sułowski, Wiesław Szeliski i inni. Oni również zdecydowali się podjąć dzieło reaktywacji Drużyny. Pięknie pisze o tym Kazimierz Koźniewski: "Tak się realizowała ciągłość naszych zawiszackich pokoleń - autentyczna ciągłość Szesnastki, która sprawia, że dzisiaj możemy mówić o siedemdziesięcioleciu, a za pięć late zapewne o siedemdziesięciopięcioleciu drużyny".

 

Po obu spotkaniach delegacje udały się do hufcowego Stefana Sosnowskiego, by zadeklarować chęć pracy nad odbudowaniem Szesnastki. Możemy sobie wyobrażać radość i zaskoczenie grupy młodych Zawiszaków z "Bombonierki", gdy hufcowy na prośbę o "zaklepanie" numeru 16stego odnalazł w notatkach nazwisko Zygmunta Wierzbowskiego, jako tego "starszego pana", który już nazwę Szesnastki rezerwował.

Tymczasem następił grudzień i Krajowy Zjazd Działaczy Harcerskich w Łodzi - odrodził się Związek Harcerstwa Polskiego, a razem z nim Szesnastka, która wznowiła działalność od 1957 roku, po przeszło 7-letniej przerwie. 

do poprzedniego artykułudo początku stronydo strony głównejpowrót do spisu treścido następnego artykułu
©2000 - 2017  16WDH