Wyszukiwanie zaawansowane
Piszą o nas
do poprzedniego artykułudo końca stronydo strony głównejpowrót do spisu treścido galerii obrazówdo następnego artykułu
1979-12-31 | Warszawa | Jerzy Kasprzak
Tropami Harcerskiej Przesyłki

okładkaautor: Jerzy Kasprzak
„Tropami powstańczej przesyłki - zapiski zawiszaka"
Czytelnik, Warszawa 1979

W 1968 roku do redakcji jednej z gazet trafia kilkadziesiąt listów nadanych w trakcie Powstania Warszawskiego do adresatów, którym nie można ich było wtedy dostarczyć. Zostają one przekazane redaktorowi Jerzemu Kasprzakowi, który tak się składa był w czasie powstania zawiszakiem i listonoszem Harcerskiej Poczty Polowej. Ten postanawia odszukać adresatów bądź nadawców przesyłek i dostarczyć im je po upływie blisko ćwierci wieku.

Historia kilku odnalezionych listów opowiedziana jest w drugiej części książki zatytułowanej "Tropami powstańczej przesyłki". 
Część pierwsza, której autor nadał tytuł "Najmłodsi żołnierze" stanowi osobiste wspomnienie autora pełniącego swoja służbę w powstaniu w jednej z zawiszackich drużyn należących do hufca Ziem Zachodnich.

Tak się składa, że również 16WDH została przydzielona do tego samego hufca. Autor wielokrotnie stykał się z harcerzami Szesnastki chociażby na wspólnej kwaterze w kamienicy na rogu Mokotowskiej i Koszykowej gdzie 6 września "...w oficynie na parterze zakwaterowana została najmłodsza drużyna, którą dowodził "Placek" (Józef Przewłocki)". /str.96/

Rozdział pt. "Zawiszacki zwiad" rozpoczyna zdanie: "Siedem par chłopców z hufca Ziem Zachodnich i dwaj bliźniacy, bracia Przewłoccy z 16WDH, zaopatrzeni w rozkazy zapakowane w celofan, przepustki i hasła, wyrusza do akcji." Dalej następuje opis słynnego już przedarcia się Jacka i Placka z Warszawy do Lasów Chojnowskich. Z ośmiu par łączników wysłanych wtedy do akcji, zadanie udało się wykonać tylko harcerzom Szesnastki i "Victorowi" - komendantowi hufca ZZ. Wszyscy trzej zostali odznaczeni Krzyżami Walecznych. W tym samym rozdziale autor opisuje również okoliczności śmierci "Jacka" - Zygmunta Przewłockiego i jednego z braci Platerów podczas akcji gaszenia pożaru domu przy Noakowskiego 12.

 

Książka warta przeczytania. Autor bardzo sugestywnie oddaje atmosferę tamtych dni wielkiej harcerskiej próby.



Marek Gajdziński

do poprzedniego artykułudo początku stronydo strony głównejpowrót do spisu treścido galerii obrazówdo następnego artykułu
©2000 - 2017  16WDH