Wyszukiwanie zaawansowane
Relacje
do poprzedniego artykułudo końca stronydo strony głównejpowrót do spisu treścido galerii obrazówdo następnego artykułu
2016-06-10 | Warszawa | Kamil Strzałkowski
25-lecie NHHP LS-Kaszuby

Reprezentacja Grunwaldu

Reprezentacja 16 WDH-y "Grunwald" na obchodach, od lewej: wyw. Aleksander "Fox" Foks, mł. Kamil "Pimpek" Strzałkowski (autor relacji), ćw. Piotr "Komandos" Aulak


Obudziłem się rano, 4 czerwca. Wiedziałem, że nie bedzie to zwykły dzień. To właśnie dziś miałem polecieć za morze. Odkryć nowe miejsca, ludzi. Poszerzyć wiedzę i horyzonty. Przenieśmy się jednak w czasie do dzisiaj, do niedzieli 6 czerwca, tak abym mógł wam opowiedzieć jak wszystko się odbyło. A wyglądało to tak...


Cała wycieczka odbyła się dzięki uprzejmości NHHP LS-Kaszuby, który zaprosił 4 dzielnych szesnastkowiczów z "Grunwaldu" (Komandosa, Pimpka, Foxa i Stacha) na obchody swojego ćwierćwiecza. Niestety na miejsce dotarło nas tylko trzech (Stachu, a właściwie pwd. Stanisław Blicharski, nasz drużynowy, z przyczyn firmowych nie mógł się stawić na lotnisku). Czym jest NHHP LS-Kaszuby i jaka jest jego historia? Tajemniczy skrót rozwijamy jako Niezależny Hufiec Harcerstwa Polskiego Leśna Szkółka. W dużym skrócie oddzielił sie on ze struktur ZHP (co nastąpiło 8 stycznia 1990), przy okazji przemian ustrojowych w Polsce i w polskim harcerstwie. W taki sposób powstał Niezależny Krąg Instruktorów Harcerskich “Leśna Szkółka” im. Henryka Wieczorkiewicza. Wpis do rejestru sądowego nastąpił w dniu urodzin Henryka Wieczorkowicza (patrona) – 22 czerwca. Rok później, w czerwcu 1991, przy pomocy Kręgu “Leśna Szkółka” powstał Niezależny Hufiec Harcerstwa Polskiego Leśna Szkółka – Kaszuby w Szwecji.


Wróćmy jednak do naszej przygody. Początek kontaktow pomiędzy "Grunwaldem" a Leśną Szkółką wywodzi się z mojego zadania na ćwika. Miałem wymienić się barwami z pewną harcerką ze Szwecji, czyli wręczyć jej krajkę, w zamian za chustę. Po dłuższej wymianie zdań oprócz chusty, dostaliśmy również zaproszenie, bilety lotnicze, jak i wyżywienie za wodami Bałtyku. Tak rozpoczęła się cała przygoda. 


Po przylocie

Reprezentacja wraz z harcerzami z Leśnej Szkółki z Trojmiasta oraz harcerkami z LS-Kaszuby w Szwecji, chwilę po przylocie do Sztokholmu


Pierwszego dnia, zaraz po przylocie na szwedzkie lotnisko Sztokholm Skavsta uścisnęlismy dłonie harcerzom z Leśnej Szkółki, działającym na terenie Trójmiasta. Jak się okazało, byli oni naszymi towarzyszami w całej tej wędrówce i razem udaliśmy się do oratorium Quo Vadis, w którym mieliśmy nocować. Zaraz po szybkim posiłku i rozpakowaniu udaliśmy się na miasto wraz z dwoma harcerkami dh. Joną jak i dh. Sandrą. Jak się okazało znały one Sztokholm jak własną kieszeń, i w mgnieniu oka oprowadziły nas wzdłuż zatoki, czy po starym mieście. Na owym zwiedzaniu kończył się pierwszy dzień.


Apel

Podczas apelu, zadawanie szyku krajką i mundurem


Czekał nas zaś następny, kulminacja całego wyjazdu, święto, na które przylecieliśmy. Cały event miał charakter pikniku. Spotkaliśmy na nim zarówno harcerzy i harcerki, jak i weteranów, wojsko Polskie, czy też przyszłych członków NHHP LS-KASZUBY. Po krótkim apelu i Mszy Świętej (polowej) nasza trójka odłączyła się od reszty i razem z dh. Joną udaliśmy się na dalsze zwiedzanie. Tym razem za cel przyjęliśmy odwiedziny w muzeum, w którym znajdujeł się wrak ogromnego XVI wiecznego statku (królewski galeon Vasa, który zatonął podczas pierwszego rejsu), prom morski oraz kolejną dawkę zwiedzania miasta.

 

Zwiedzanie - Sztokholm

Wieczorne zwiedzanie Sztokholmu, prócz naszych druhów widać druhny ze Szwecji, od lewej druhna Jona i druhna Sandra


Wszystko udało się zobaczyć, mogliśmy więc spokojnie wrócić do oratorium. Do następnego punktu dnia wytrwała już tylko nasza dwójka (jeden zasnął). Odprowadzaliśmy obie harcerki do ich dzielnic, by spokojnie mogły wrócić do domu. Po wykonaniu tego zadania, kto wie, czy nie najważniejszego ze wszystkich, udaliśmy się do łóżek. Było to około 4 nad ranem. Następnego dnia czekał nas już niestety tylko powrót.


Po powrocie, lotnisko w Modlinie

Po lądowaniu w Modlinie, zmęczona ale zadowolona reprezentacja "Grunwaldu"

 

 

mł. Kamil Strzałkowski

Mł. Kamil "Pimpek" Strzałkowski - autor relacji, harcerz 16 Warszawskiej Drużyny Harcerzy "Grunwald" im. Zawiszy Czarnego z przerwami od 2010 roku. Uczestnik obozu nad jez. Osowo w 2011 roku, obozu nad jez. Gim w 2012 roku w zastępie "Niedźwiedzie" oraz od 2015 roku ponownie harcerz drużyny, w zastępie starszym "Kozice", prowadzonym przez Piotra Aulaka. Wyprawa do Szwecji była częścią jego próby na stopień ćwika. Na zdjęciu w kokpicie samolotu Boeing 737-800 linii lotniczych Ryanair.

do poprzedniego artykułudo początku stronydo strony głównejpowrót do spisu treścido galerii obrazówdo następnego artykułu
©2000 - 2017  16WDH